Rzadko który klient chce zapłacić 700 zł za logo, tym bardziej że dopiero rozkręca biznes i tnie koszty wszędzie.
Szczególnie też, że na allegro można dostać logo za 50 zł, “na jutro”
z pocałowaniem ręki.
Tworzenie logo nie polega na googlowaniu logo konkurencji i wpasowaniu
się w model powszechny dokładając szczegół.
Owszem, powinno się zbadać otoczenie firmy klienta – czego używa konkurencja
i jak firma klienta wygląda na ich tle. Później cała symbolika logo – czyż nie są to współczesne znaki cechowe lub herby – powinna być unikatowa, prosta i podkreślać wyjątkowy charakter firmy czy innej jednostki. By móc stworzyć na prawdę dobre logo, warto by przeczytać wiele studiów przypadków – jak wygląda to u dużych firm.
Forma, walor, kolor.
Denerwują mnie loga niedopasowane. Logo powiatu kartuskiego jest praktycznie żywcem wyjęte z etykiety Kubusia czy Pysia. Wersje na każdą porę roku to przekombinowane bajeranctwo – chyba że zimą to już inny powiat. Przy każdym konkursie na znak zastanawiam się kto zasiada w jury.
Edukacja estetyczna klientów.
Jeśli klient nie ma pojęcia o składzie periodyków czy akcydensów to zdecydowanie grafik powinien. W końcu to jego praca. Tylko jak tu powierzyć pracę nad tekstem traktującym o wojnie osiemnastowiecznej osobie, która skłąda to XX – wiecznym krojem pisma na XVIII – wiecznej paginie?

(expresskaszubski.pl, 2009)
0 Odpowiedzi do “ad logo pretium”